Summer time in Rokycany (CZ)

14 comments:

  1. ucieszyl mnie kolejny set zdjec.
    powoli nadrabiasz zaleglosci karol.

    ReplyDelete
  2. mylovemyway10:28 AM

    jesli dobrze sie dopatrzylem to ja jestem na zdjeciu:)

    pzdr

    ReplyDelete
  3. Anonymous11:12 AM

    Wreszcie wreszcie:D

    ReplyDelete
  4. ale ta wode to w fotoszopie kolorowales, co? przeciez jak tyle pankow tam nasika to nie moze byc az tak blekitna;)
    boskie foty as always:)

    ReplyDelete
  5. świetne foty tumasz

    ReplyDelete
  6. huh. fajnie, nie wiedzialem, że do mnie zaglądasz. jesli cie to interesuje to 'public domain' można sciagnac ze strony Wood'a. Podobaja mi sie zdjecia z koncertu i koleszki z dziarami :) tego peugeota nie zrobilem na ostre wkońcu szukam dalej jakiejś szosy na ramie 54-56 może wiesz gdzie poszukac poza allegro, gibalskiego i nowowiejska :) pozdro i pięć!

    ReplyDelete
  7. rokycany dobre,ja studiowałem niedaleko,ale tego miejsca to nie znam?gdzie to tak poskakać można?

    ReplyDelete
  8. wlasnie lamusie dawaj foty, nuda juz tu zawiewa
    a mnie na sniadaniu nie bylo bo jeszcze w bałtyckich krajach bawie, ale dikladnie za 3 godziny pakuje dupe w autobus i do ojczyzny wracam, takze dozo tam haha!!!

    ReplyDelete
  9. i ja zazdroszcze.
    udanych wakacji.
    zwlaszcza jak patrze na picsy przy tej aurze.

    ReplyDelete
  10. hi.
    moze jestem jakas ultraciemna ,ale jak ty to robisz ze wstawiasz duze zdj?

    pzd ka

    ReplyDelete
  11. i ja rowniez to samo pytanie mam...

    ReplyDelete
  12. Anonymous5:00 PM

    z tym Terry Richardsonem to prosta sprawa idziesz do yoursgallery na krakowskie przedmieście dajesz pani 89 zeta i masz piękny, perwersyjny album :)

    ReplyDelete
  13. teraz richardson jest w promocji:) na 25lecie.

    a co do snow'a -ciary.
    lubimy sie troche ubabrać.

    z tymi zdj. probowalam,ale nie chcialy mi sie wyswietlac,cos źle kombinuje.siet!

    ReplyDelete
  14. terry r. juz na honorowym miejscu od kilku dni.
    poprostu zakup roku, album dekady conajmniej...

    ReplyDelete